wtorek, 9 kwietnia 2013

Wstęp

A więc wstęp raz jeszcze tym razem wydłużony
 
Raz, dwa, trzy... Raz, dwa, trzy...
Na korytarzach elitarnej szkoły Lowood dało się usłyszeć nerwowe kroki.
Z kapturem naciągniętym na nietypowego koloru włosy w stronę gabinetu dyrektorki szła najnowsza uczennica.
- Och, panno Clark, proszę za mną - z uprzejmym uśmiechem powitała ją sekretarka. - Masz na imię Jocelyn, tak?
- Jacy, proszę mi mówić Jacy.
- Oczywiście. Muszę przyznać, zaskoczył mnie twój wygląd. Nauczyciele z poprzedniej szkoły kazali nam się spodziewać najgorszego !
Czyli wszystko jasne.
Już ją tutaj znają.
- Whoooooooooah ! Akira ! Widziałeś to!? - rozległ się krzyk z końca korytarza.
Jacy spojrzała w tamtym kierunku i lekko speszona uśmiechnęła się. W jej stronę szła właśnie roześmiana tleniona blondynka.
- Akira ! Mamy Nówkę w szkole ! - powiedziała.
Zza rogu wyszedł wysoki chłopak. Wyglądał na znudzonego. Tak, jakby reakcje wołającej go dziewczyny ani trochę go nie dziwiły.
- Yuu, powiedz mi proszę, czy ty naprawdę myślisz, że mnie to interesuje? - spytał.
Dziewczyna zamarła. Powoli odwróciła się w jego stronę i z przerażającym uśmiechem na ustach zaczęła:
- Słucham? Wydawało mi się, że coś mówiłe...
- Mam wrażenie, że powinniście być teraz na lekcjach ! - karcącym głosem zawołała sekretarka.
Akira złapał Yuu za rękę i pociągnął ją w stronę klasy.
- Przepraszam za nią - powiedziała pracownica szkoły. - ona po prostu ma, hmm, bardzo entuzjastyczne podejście do wszystkiego.


Jacy otwierała usta, aby odpowiedzieć, ale przerwał jej piskliwy głos.
Dochodził on jak zwykle z IVz. Mimo braku dyscypliny na lekcjach, zawsze osiągali najlepsze wyniki. To do tej klasy miała dołączyć Jacy.
Poprawiła zieloną czuprynę, uniosła głowę i powoli ruszyła do sali z której wydobywały się piski. Po przekroczeniu progu klasy, zauważyła źródło piskliwego głosu. Trafiła w środek kłótni. Rozpoznała wśród nich dziewczynę i chłopaka o tym samym odcieniu włosów. Jego delikatnie otulały uszy, za to jej opadały na ramiona.
Po krzykach można było wywnioskować, iż powodem kłótni była gra.
Więcej Jacy nie zdążyła wywnioskować, gdyż po jej zauważeniu zamilkli. Mniej zaskoczeni byliby po zobaczeniu pandy w szkole. Nowa osoba pojawiała się w szkole bardzo często, ale nigdy nie dołączała do klasy "z".
Ciszę przerwali Rin i Ren kontynuując swoją sprzeczkę. Nauczycielka nie zwracała na nic uwagi, skupiając się jedynie na książce, więc dziewczyna w spokoju zajęła miejsce w przedostatniej ławce.
Podczas "lekcji" każdy zajmował się czymś innym.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz